Oczywiście że wiem ile lat ma moje dziecko i w pełni akceptuję jej pomysły na życie , ale miłość do myszy i torebek chyba przeszła sama siebie......
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OLESIEJUK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OLESIEJUK. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 marca 2015
sobota, 28 grudnia 2013
NIETOKSYCZNE LEKTURY NA OKRES ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
Tak jak dbasz o choinkę , tak samo się trzeba przyłożyć do edukowania naszej młodzieży w kwestiach przeżywania okresu bożonarodzeniowego.My już oczywiście zgromadziliśmy odpowiednią ilość pomocy dydaktycznych! Wiele z nich nie ma nic wspólnego z polskimi świętami, ale dzięki przyzwoitej graficzce, nie trudnym tekstom i ergonomii, już nie mówiąc że niektóre z nich mają dodatkowe bajery, są bardzo pomocne w tłumaczeniu pewnych zachować , tworzeniu pewnych wzorców!Jeśli chcesz swojemu dziecku opowiedzieć o Św. Mikołaju jako biskupie to w momencie kiedy ono ani nie mówi, ani z bardzo kojarzy , pokazywanie kolorowego krasnala robi doskonałą podwalinę pod konkretną wiedzę do której w pewnym czasie dorośnie! Wszystko tu zależy od Ciebie, bo to Ty określasz na ile chcesz dziecku przekazać rodzinne tradycje, na ile one będą prawdziwe, co zaczerpniesz z innych kultur itd.
środa, 28 sierpnia 2013
KOCHAMY KSIĄŻECZKI DLA DZIECI < BO SIĘ PRZY NICH CICHO SIEDZI..... POZNAJĘ LUDZI wyd.OLESIEJUK
No nie myślcie że ktoś z mojej rodziny pracuje w wydawnictwie, ale tak się składa że ostatnio tylko pozycje z Olesiejuka dostaje albo kupuję.Tym razem dostałam , a właściwie nie ja a Zosia od ojca chrzestnego.No i leżała sobie bidulka na półeczce bo na topie była inna książeczka o której już pisałam i kaczka samograjka. Ale od jakichś kilku dni( no dobra będę szczera od kiedy mój mąż wstał rano do pracy i jego oczom ukazał się widok małej Zosi siedzącej na dywaniuku i beztrosko oblizującej przyssawkę od -jak na złość oczywiście-najmniejszej części książkowego stadka - kurczątek- zagrzmiał srogo w stronę zaspanej mamy -Agnieszka czy Ty jesteś poważna?? Co jest oczywiście bezsensowne pytanie bo powszechnie wiadomo że nie, więc się nie odezwałam.On jednak nie bacząc na to kontynuował swój monolog -weź jej tego kurczaka bo nie jestem pewien czy to jest bezpieczne, słyszysz??Po pierwsze to nie kurczak a kurczątka a po drugie słyszałam ale dalej uparcie trzymałam głowę w poduszce, no bo co mnie bedzie pouczał, przecież to ja z Zośką spędzam cały dzień i wiem w 98% do czego jest zdolna jego własna, osobista córka. Zapobiegawczo jednak schowałam zwierzaki żeby nasz kochany tatuś na kilka dni zapomniał o incydencie.W międzyczasie Zosia przeniosła zainteresowanie na inną pozycję, jak się okazało nie mniej ciekawą :-) Otóż ta książeczka to tak naprawde na wzór pudełka czekoladek - pudełko z książeczkami.15 książeczek z 15 zawodami: fryzjerka, listonosz, ratownik, tancerka, nauczyciel, kucharz,rolnik, sprzedawczyni, ogrodnik,policjant, dentysta, lekarz, bibliotekarka, kierowca, weteryniarz - dla tych co umieja czytać i dla tych co nie .Książeczki można traktować jak klocki, puzzle, książeczki i nie wiem jeszcze jak co! Zosia uwielbia je wyjmować i wkładać , niestety nie umie jeszcze dopasować obrazka do obrazka , czasem układa wieżę i rozbija ją rączką, czasem piecze je w piekarniku swojej zabawkowej kuchni, a czasem udaje że czyta :-) Mimo że książeczki są małe, 3cm*3cm, to jednak są bardzo mocno sklejone i wykonane z tego co najbardziej lubię czyli grubego kartonu. Każda historyjka to 12 stron opowiadających o danym zawodzie i to mi się bardzo podoba , na każdym końcu zawsze piszę-Dziekuję Pani/Panu i zawód.Bardzo kolorowa i kreatywna pozycja .Produkt przeznaczony dla dzieciaków od 12 miesiąca życia.Ponadto na wewnętrznej stronie pudełka jest takie miejce, gdzie w moim mniemaniu można napisać markerem dedykację- to też taki miły niuansik , jeżeli chcemy dać komuś taki prezencik.Na książce jest cena - 24,99 zł czyli nawet nie taka straszna :-) A Wy jak sądzicie, macie ją juz w swoim domowym dorobku , czy jeszcze nie??
Subskrybuj:
Posty (Atom)