(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

piątek, 1 listopada 2013

HASBRO-PLAYSKOOL SŁONIK - FONTANNA Z PIŁEK

No moi Kochani pora trochę radości wprowadzić na salony- nasz nowy nabytek- Hasbro-playskool- fontanna z piłek. Niby nic wielkiego,bo co prawda potrzebny mu stosowny pakiecik baterii , ale ani nie liczy, ani nie zna alfabetu ani nawet nie chodzi.Za to zna piosenki których dźwięk jest tłumiony przez dmuchawę w jego trąbie. Czy to fajne?? Rewelacyjne, nie fajne!Zabawka jest prosta w obsłudze, uczy manualnego sprytu i logicznego myślenia, można też się pobujać w rytm tych pioseneczek - moja Zosia traktuje tego słonika trochę jak mp3! Najpierw uruchamia, potem tańczy przy nich , a potem bawi się z piłeczkami. Zestaw za skromne 120- do 200 zł zawiera kolorowego słonika  o wysokosci 60cm i 5 kolorowych piłeczek.Słonik zna 9 piosenek- to jest fajne bo gdy dziecko bawi się dłużej niż pół godziny a zakładając że piosenka trwa nie dłużej niż 3 minuty to można by oszaleć, a tak zanim zapamiętamy repertuar , trochę schodzi:-), kolejny bajer to trąba- ta może się obracać o 360 stopni i zmieniać trajektorię lotu piłeczek co bardzo uatrakcyjnia zabawę starszym dzieciom i słonik dłużej jest ciekawy dla maluchów.Jak się bawić :-) wesoło :-) uruchamiamy go dotykając jego łapki z czerwoną kuleczką.Zaczynia wiać i grać.Jeśli ktoś ma długie włosy , to można poczuć i wiatr we włosach :-) No i wrzucamy piłeczki do uszu słonika, nie do końca to edukacyjne podejście, uszy i piłeczki ale... Jedno ucho zasysa piłeczki i wypluwa przez trąbę jeśli dobrze skierujemy ją skierujemy to automatycznie piłeczki wpadną do  tego samego ucha i zabawa będzie trwała nie przerwanie bez większej ingerencji malucha. Ale jeśli troszkę inaczej ją ustawimy piłeczki będą wpadać do drugiego , a z stamtąd do brzuszka, na szczęście jest kieszonka i nie trzeba słonika kroić:-) piłeczki z kieszonki dziecko może ponownie wrzucić do ucha , ale już tym razem tylko od niego zależy do którego i jaka reakcję chce wywołać.Jest też trzecia opcja , o której pewnie pomyśleli projektanci , no i zdecydowanie pomyślała o niej moja córka- łapanie piłek i wkładanie piłek z powrotem do trąby.Efekt rewelacyjny , piłeczka utrzymuje się nad trąbą przez kilka chwil. To właśnie uwielbia moja córcia, która jak tylko zauważy że piłeczka jest nad trąbą to próbuje ja zbić rączką. Ogólnie zabawka jest nastawiona tylko na jeden rodzaj atrakcji, muszę jednak przyznać solidnie, ze to wystarczy , aby zając maluch na co najmniej 45 minut.Słonik wykonny z trawałego tworzywa , nie ma elementów o innej strukturze przez co , a wiadomo jak się ma malucha w domu i to tego na dwie nóżki nie cztery kółta- to wszystko zdażyć sie może...- a tu bardzo łatwo i przyjemnie się  czyści tą zabaweczkę.Wstarczy ściereczka , wiglotna szmatka, a w razie eilkiego W- delikatny detergent typu mleczko do czyszczenia.Jest to kolejna zabawka z serii niezniszczalnych więc spokojnie może posłużyć dla młodszego rodzeństa, mnie może trochę przeszkadza hałas, bo jest dość głośna , jak jakiś mały odkurzacz.Ale co tam taki drobiazg , skoro za cenę tego mam dla siebie kilka chwil .Nie jest to najnowszy produkt firmy Hasbro, ale warto się nad nim zastanowić , bo jest to ciekawa propozycja dla dziecka.Gdybyście byli ciekawi innych produktów tej marki to odsyłam do strony producenta   http://www.hasbro.com/pl_PL/  A teraz pora na fotoreportaż z naszego testowania.....