Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KLOCKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KLOCKI. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 listopada 2016
BIG BLOXX KLOCKI NA MIARĘ!
No chyba tego gościa to nie sposób nie lubić :-) Ja przynajmniej z największą chęcią pocerowałbym z nim skarpety dla blondyny albo napił się herbatki z samowara!A Wy?
czwartek, 19 marca 2015
LEGO DUPLO I CYRK NA KÓŁKACH! ALE ZE SŁONIEM W TLE......
Kochanie wiosna za pasem ! Jedziemy do zoo, albo do cyrku! Ale główne pytanie dwulatka to : dlaczego żyrafa mieszka w zoo? A drugie równe ważne pytanie dwulatka dlaczego słoń mieszka w cyrku! Udzielam więc odpowiedzi......
czwartek, 6 listopada 2014
RANKING ZABAWEK OD 0- 12 NA KTÓRE WARTO WYDAĆ!
Jak kupuję zabawkę to bardzo często zastanawiam się skąd Ci ludzie biorą przedziały wiekowe dla ich potencjalnych właścicieli. To prawa że każde dziecko inaczej się rozwija , ale np. precelki układane jeden na drugim dla 3 latka? Trochę przegięcie!
Ja już jestem po 2 latach ostrego obcowania z zabawkami wszelkiej maści , koloru i stopnia niezniszczalności i z czystym sercem mogę Wam polecić zabawki dla dziecka do 1 roku życia z których na pewno bobas skorzysta. I na które na pewno warto wydać pieniądze.
Ja już jestem po 2 latach ostrego obcowania z zabawkami wszelkiej maści , koloru i stopnia niezniszczalności i z czystym sercem mogę Wam polecić zabawki dla dziecka do 1 roku życia z których na pewno bobas skorzysta. I na które na pewno warto wydać pieniądze.
wtorek, 9 września 2014
KLOCKI, KLOCKI, TYLKO KLOCKI....
Są takie sklepy , gdzie jak tylko przekroczysz drzwi to już wiesz, że z pustymi rękami z tamtąd nie wyjdziesz.I nie chodzi tu o sklepy z odzieżą damską :-) Oto jeden z moich faworytów - sklep z klockami - TYLKO Z KLOCKAMI! LINK

Kocham klocki, więc nie będę Wam nawet mówić jak się zachwycałam asortymentem. Ogólnie uważałam się za człowieka , który jest z ofertą sklepów na bieżąco, ale tu uświadomiłam sobie że jednak nie! Klocki konstrukcyjne,plastikowe, magnetyczne, ceramiczne, miękkie itd.......
No i weź się zdecyduj na jedne - po prostu czyste szaleństwo , polecam Wam serdecznie - bo i ceny rewelacyjne i strona świetnie zrobiona i asortyment bogaty! Nie wyobrażam sobie żeby ktoś czegoś dla siebie nie znalazł! My wybrałyśmy swoje pierwsze opakowanie - GEOMAG - TAZOO
Długo było to moje marzenie od dłuższej chwili i nie rozczarowałam się !Magnetycznie klocki konstrukcyjne nie są w stanie się znudzić. Można z nich budować ciekawe kształty i ciekawe stworki. Zosiak jak tylko dostał paczkę do łapki to 2 dni miałam dziecko z głowy, budziła się -"Mama daj ocki " , jadła z klockami i zasypiała z kulką w ręce. Może jakoś bym to przebolała , ale ja też się chciałam pobawić! Niestety najpierw ksiądz potem ministranci , moja kolej przyszła po tygodniu.....
Mówię Wam koniecznie zaglądnijcie do sklepu i napiszcie jak super mają te klocki - bo nie wierzę że ktoś jest w stanie mi powiedzieć że jest inaczej !
Kocham klocki, więc nie będę Wam nawet mówić jak się zachwycałam asortymentem. Ogólnie uważałam się za człowieka , który jest z ofertą sklepów na bieżąco, ale tu uświadomiłam sobie że jednak nie! Klocki konstrukcyjne,plastikowe, magnetyczne, ceramiczne, miękkie itd.......
No i weź się zdecyduj na jedne - po prostu czyste szaleństwo , polecam Wam serdecznie - bo i ceny rewelacyjne i strona świetnie zrobiona i asortyment bogaty! Nie wyobrażam sobie żeby ktoś czegoś dla siebie nie znalazł! My wybrałyśmy swoje pierwsze opakowanie - GEOMAG - TAZOO
Długo było to moje marzenie od dłuższej chwili i nie rozczarowałam się !Magnetycznie klocki konstrukcyjne nie są w stanie się znudzić. Można z nich budować ciekawe kształty i ciekawe stworki. Zosiak jak tylko dostał paczkę do łapki to 2 dni miałam dziecko z głowy, budziła się -"Mama daj ocki " , jadła z klockami i zasypiała z kulką w ręce. Może jakoś bym to przebolała , ale ja też się chciałam pobawić! Niestety najpierw ksiądz potem ministranci , moja kolej przyszła po tygodniu.....
Mówię Wam koniecznie zaglądnijcie do sklepu i napiszcie jak super mają te klocki - bo nie wierzę że ktoś jest w stanie mi powiedzieć że jest inaczej !
niedziela, 1 grudnia 2013
KANON ZABAWEK KTÓRE KAŻDE DZIECKO POWINNO MIEĆ!
Tak tu sobie rozmyślam nad prezentami dla najmłodszych i postanowiłam że zrobię przegląd zabawek w moim domu. Okazuje się bowiem że jest pewna analogia kupowania zabawek i jakoś większość rodziców, którzy mają troszkę oleju w głowie intuicyjnie nabywa te przedmioty, inni kupują co im tylko ułańska fantazja do głowy przyniesie kompletnie nie zdając sobie sprawy że tracą w ten sposób kasę dobrowolnie oddając ją firmom,a ponadto nie pozwalają dzieciakom się rozwijać- bo co z tego że kupisz najnowszego pet shopa jak maluch jeszcze nie siedzi.W takich wypadkach , gadanie jest po próżnicy, a tego pet shopa możesz sobie wsadzić nie napiszę gdzie.Tym bardziej bystrym, może bardziej skąpym, może bardziej ambitnym , albo chociaż spostrzegawczym przychodzi to o tyle swobodniej,że zakup zabawki jest podyktowany obserwacją swojego maluch i rozwoju jego osobowości. Dlatego nie kupują wszystkiego co leci w telewizyjnych reklamach, nie czytają tomów podręczników i nie zastanawiają się czy są dobrymi rodzicami tylko dlatego że nie kupią maluchowi najnowszego gadżetu na rynku. Ja przeszłam przez to całe medialno - edukacyjne o tyłeczek rozbić edukowanie młodego rodzica i na końcu tego wszystkiego stwierdziłam że babcia miała rację dając mi rady.Dziś zazdroszczę tym bystrym, skąpym, ambitnym i spostrzegawczym- ich życie jest naprawdę łatwiejsze!
GRYZAK- któż nie zna problemu ząbkowania, gryzaki to podstawa, po pierwsze przynoszą maluchowi ulgę, a po drugie ze względu na ograniczoną możliwość ruchu maluch się nimi bardzo interesuje, bo nie ma innego wyjścia , po trzecie przez gryzaki poznaje też świat ucząc się nowych konsystencji, kolorów, tekstur które nieubłagalnie pakuje do buziaka, takie właśnie są nasze początki.Warto więc kupić 2 lub 3 gryzaki, tak żeby się maluchowi nie nudziął zabawa, bo jak zapewne wiecie ma on jeszcze słabo wykształconą pamięć , i jeśli widzi zabawkę codziennie to ją kojarzy, ale jeśli zmienicie ją na inną to po 2 dniach tę pierwszą będzie wciąż traktował jak nową, gdzyż nie będzie jej pamiętał.
GRZECHOTKA- to pierwszy instrument w życiu malucha, należy nawet do osobliwej grupy idiofonów, można by się zdziwić, ale uczy nabywania umiejętności logicznego myślenia i reakcji łańcuchowych.Dziecko zaczyna rozumieć że ruszając rączką powoduje reakcję, świadome użycie tego przedmiotu następuje na przełomie 6 miesięcy, kiedy maluchowi wyrabia się świadomość chwytu.Jako ciekawostkę powiem Wam że grzechotka to archaiczny sprzęt i na dodatek wymyślony przez filozofa :-) Kolega Platona nie jaki Archytans z Tarentu miał gromadkę dzieci , które nieustannie przeszkadzały mu w filozofowaniu. Usiadł więc na kamieniu , tak przynajmniej sobie to wyobrażam , i z twardego, suchego drewna wystrugał pierwsza prowizoryczną grzechotkę , a był to IV-V w.pne.Potem jak to zwykle bywa następują ulepszenia i kolejną odsłoną drewnianej grzechotki były formy gliniane wypełnione kamykami.Jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak maluchy się nimi tłukły po małych główkach , no ale ewolucja to ewolucja.Dziś może drewniane by jeszcze przeszły ,ale wyobijane glinianą grzechotką dziecko , ja już nie mówię o tych kamykach w środku, aż się prosi o odwiedziny kuratora. Dziś tworzywa sztuczne pozwalają na nieograniczone możliwości w kształtach i kolorach grzechotek i choć jest to zabawka stara jak świat można by powiedzieć, to wciąż jest to podstawowa zabawka w życiu każdego z nas, macie do wyboru do koloru :-)
PIŁKA- miękka z grzechotką w środku, z tworzywa sztucznego ze światełkami i dźwiękiem, poruszana rączką , bądź baterią, do kopania i do trzymania w łapce , jako gryzak, jako poduszka , jako przytulanka, jako siedzisko! Piłka musi być! Uczy naszego maluch motoryki, uczy manewrowania rączkami, potem i nóżkami, wymusza na maluchu naukę raczkowania i chodzenia, bo ze względu na swój kształt bardzo łatwo się przemieszcza czego jeszcze czasem nie możemy powiedzieć o swoich podopiecznych, a co już wiedzieli starożytni Grecy i Rzymianie.Pierwsi tworzyli piłki z kauczuku , jak?Nie wiem!Drudzy ze świńskich żołądków, więc cieszcie się że macie dziś taki wybór i korzystajcie z odkrycia koła :-)
MIŚ - Nie ma dzieciństwa bez misia, bez ukochanej przytulanki,po prostu nie ma.Czasem te misie rosną razem z nami i na studia jadą leżąc na poduszkach pod stertą książek.Co więc jest w tych misiach takiego? Chęć przytulania moi kochani, i im młodsi jesteśmy tym bardziej nie potrafimy się temu oprzeć, bo ludzie uwielbiają się przytulać tylko potem chcą o tym zapomnieć i im się to udaje!Pluszowy miś ma nawet swoje święto obchodzone 25 listopada!No i nie bez powodu, bo kto nie zna historii o prezydencie Roosevelcie i pierwszym pluszowym misiu , który pod nazwą Teddy podbił serca wielu milusińskich i do dziś podbija....Misiów mamy dziś również od groma, są zwykłe pluszaki, pluszaki edukacyjne, pluszaki interaktywne, imitujące bicie serca, itp. - to od Was zależy jakiego znajdziecie przyjaciela dla swojej pociechy ! Najważniejsze żeby miał się z kim potarmosić gdy Was akurat w pobliżu nie ma!
SORTER- logika , logika i jeszcze raz logika, sortery, układanki, puzzle, domina.Wszytko co można do czegoś dopasować.Musimy o tym pomyśleć , bo dzieciaki bardzo dużo się uczą w ten sposób, podnoszą sobie też samozadowolenie jeżeli uda im się dopasować coś do czegoś , a Wy możecie ich bardzo wiele nauczyć dzięki tego typu zabawkom.Można opowiadać maluchowi o zwierzątkach, kształtach , kolorach, wielkościach.Są zabawki tak skonstuowane że delikatnie się chwieją podczas układania, co dodatkowo podnosi poprzeczkę maluchowi, ale też uczy go precyzji w wykonywanych ruchach.Jest o tyle ważne, że od momentu opanowania przez bobasa uchwytu pęsetowego zaczynamy inny rozdział w jego życiu.Dziś dostępne na ryku są takie cuda, że bajki można pisać! Sortery w postaci domów,dzbanków, blenderów, wszelkiego rodzaju precelki układane jeden na drugim , czy kubeczki, puzzle interaktywne z odgłosami np. zwierzątek, domino drewniane, domino kartonowe.Możliwości są prawie nie wyczerpane, ograniczać nas może jedynie zdrowy rozsądek i zasobność portfela.Zainwestowanie jednak w coś takiego będzie owocowało bardzo długo i o tym musimy pamiętać.
SAMOCHODZIK i LALKA To taka pierwsza nauka rozróżniania płci,jest coś takiego w naszych genach że jedni wolą samochodzik a inni lalkę.To oczywiście nie jest regułą, bo są przypadki gdzie dziewczyna woli autko , chłopczyk za to zamiast autka woli lalę.Panuje teraz też taka moda aby chłopcy bawili się lalkami, co ma wyrabiać w nich szacunek i miłość do kobiet.Chociaż ja uważam że miość i szacunek mężczyźni maja w sobie bez uczenia ich zabawy lalkami.W końcu kto ich wykarmił własną piersią czy butelką jak nie matka!Wracając do tematu, to jest to trochę taki archetyp z tymi zabawkami, ale nie pozbawiony sensu.Kobiet są z natury opiekuńcze , lubią to i mają instynkt od zawsze. Stąd lalka, którą się przytula, z którą uczymy się tańczyć , która śpiewa z nami , którą wozimy wózkiem , to już pierwszy sygnał że rodzi się w nas ta mała bo mała ale opiekunka.Z kolei samochodzik to inna sprawa, samochodziki jażdża szybko, rozbijają się, trzeba nimi odpowiednio manewrować, to zajęcie dla chłopców.Zamykamy , otwieramy drzwiczki, jeździmy kolejką, robimy wypadki , układamy od nowa , budujemy garaże , schowki, przewozimy rożne rzeczy- tu nie ma miejsca na przytulanie i tańczenia, tu się załatwia konkretne sprawy, samochodzik jedzie od punktu a do punkt b, pokonując po drodze określony tor, to tak jak myśli mężczyzna- jest problem to go załatwiam konkretnie i szybko.Widzicie więc jak takie małe szczegóły w życiu dziecka ujawniają wiele o nim samym, trzeba być na to uczulonym!
KLOCKI- znów logiczne myślenie, grzechoczące, szmaciane, z tworzywa, drewniane, nowoczesne , tradycyjne, duże , małe, tematyczne.Wymuszają na maluchu oprócz logiki , bo jakoś ta konstrukcja musi się trzymać , i czemu ona się trzyma , jak zrobić żeby była większa, nic nie przeszkadza że wciąż burzymy przy tych poczynaniach wieże którą nam tatuś skrupulatnie ułożył , to też czegoś uczy, a mianowicie kreatywności. Układamy kształtami, kolorami, wielkościami, na szerokość , na wysokość, a możliwości też są nie ograniczone bo klocki o ile nie są tematyczne - czyli takie które mówią że można z takiego kompletu ułożyć takie albo inne coś - to pozwalają dziecku całkowicie swobodnie tworzyć.I to jest fascynujące!
ZESTAW DO NAUKI JEDZENIA - zanim nadejdzie ten czas warto zakupić taki zestaw nawet startowy, nawet zabawkowy dzieciaczkowi, żeby się nauczył na sucho z niego korzystać.Nie musi jeszcze do końca rozumieć jak czego używać, ale żeby same kształty dawały mu do zrozumienia jak manewrować przedmiotem.Jeśli nam się uda troszkę z nim popracować to uwierzcie mi w kuchni będzie nam dużo łatwiej opanować umiejętności wkładania do ust pokarmów!No i kuchnia po każdym posiłku nie będzie wyglądała jak pobojowisko!
ZESTAW ZABAWEK TEMATYCZNYCH - gdy już bedę duży.... , tak to się zaczyna. Gdy maluch skończy rok to już każdy wie co go kręci , bo chociażby mu ktoś pod nos podsuwał zabawki najlepszych kategorii to on i tak wybierze te które uwielbia, będzie się bawił w właściwy sobie sposób, będzie przejawiał reakcje które sam sobie wypracował, są dzieci które wszystkim telepią , rozbijają, rozkręcają, są dzieci które wyrzucają wszystko z szuflad, wkładają do pojemników, i znów wszystko wyrzucają, są dzieci które zakopią się w pudełku z klockami i nie ma ich pół dnia, są dzieci uruchamiające każdy przycisk, każdy guzik w domu, są dzieci które łapią każdą okruszykę , każdą plamkę zauważą , czego się dotkną to wycierają , zamiatają i prawie śpią na odkurzaczu.Nie wiem jakie jest Wasze maleństwo, ale wiem że takim zestawem sprawicie mu dużo radości i że o tyle to jest fajne, że już uczy dziecko pewnych nawyków i zachowań
, bo jeśli lubi sprzątaćto będzie od małego wiedziało jak się obchodzić ze zmiotką i odkurzaczem , jeśli majsterkuje to nic go nie uchroni przed rozebraniem wszystkich możliwych zabawek na części, dlatego pozwólcie się maluchom rozwijać, niech się uczą tego co akurat sprawia im przyjemność :-)
GRYZAK- któż nie zna problemu ząbkowania, gryzaki to podstawa, po pierwsze przynoszą maluchowi ulgę, a po drugie ze względu na ograniczoną możliwość ruchu maluch się nimi bardzo interesuje, bo nie ma innego wyjścia , po trzecie przez gryzaki poznaje też świat ucząc się nowych konsystencji, kolorów, tekstur które nieubłagalnie pakuje do buziaka, takie właśnie są nasze początki.Warto więc kupić 2 lub 3 gryzaki, tak żeby się maluchowi nie nudziął zabawa, bo jak zapewne wiecie ma on jeszcze słabo wykształconą pamięć , i jeśli widzi zabawkę codziennie to ją kojarzy, ale jeśli zmienicie ją na inną to po 2 dniach tę pierwszą będzie wciąż traktował jak nową, gdzyż nie będzie jej pamiętał.
GRZECHOTKA- to pierwszy instrument w życiu malucha, należy nawet do osobliwej grupy idiofonów, można by się zdziwić, ale uczy nabywania umiejętności logicznego myślenia i reakcji łańcuchowych.Dziecko zaczyna rozumieć że ruszając rączką powoduje reakcję, świadome użycie tego przedmiotu następuje na przełomie 6 miesięcy, kiedy maluchowi wyrabia się świadomość chwytu.Jako ciekawostkę powiem Wam że grzechotka to archaiczny sprzęt i na dodatek wymyślony przez filozofa :-) Kolega Platona nie jaki Archytans z Tarentu miał gromadkę dzieci , które nieustannie przeszkadzały mu w filozofowaniu. Usiadł więc na kamieniu , tak przynajmniej sobie to wyobrażam , i z twardego, suchego drewna wystrugał pierwsza prowizoryczną grzechotkę , a był to IV-V w.pne.Potem jak to zwykle bywa następują ulepszenia i kolejną odsłoną drewnianej grzechotki były formy gliniane wypełnione kamykami.Jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak maluchy się nimi tłukły po małych główkach , no ale ewolucja to ewolucja.Dziś może drewniane by jeszcze przeszły ,ale wyobijane glinianą grzechotką dziecko , ja już nie mówię o tych kamykach w środku, aż się prosi o odwiedziny kuratora. Dziś tworzywa sztuczne pozwalają na nieograniczone możliwości w kształtach i kolorach grzechotek i choć jest to zabawka stara jak świat można by powiedzieć, to wciąż jest to podstawowa zabawka w życiu każdego z nas, macie do wyboru do koloru :-)
PIŁKA- miękka z grzechotką w środku, z tworzywa sztucznego ze światełkami i dźwiękiem, poruszana rączką , bądź baterią, do kopania i do trzymania w łapce , jako gryzak, jako poduszka , jako przytulanka, jako siedzisko! Piłka musi być! Uczy naszego maluch motoryki, uczy manewrowania rączkami, potem i nóżkami, wymusza na maluchu naukę raczkowania i chodzenia, bo ze względu na swój kształt bardzo łatwo się przemieszcza czego jeszcze czasem nie możemy powiedzieć o swoich podopiecznych, a co już wiedzieli starożytni Grecy i Rzymianie.Pierwsi tworzyli piłki z kauczuku , jak?Nie wiem!Drudzy ze świńskich żołądków, więc cieszcie się że macie dziś taki wybór i korzystajcie z odkrycia koła :-)
MIŚ - Nie ma dzieciństwa bez misia, bez ukochanej przytulanki,po prostu nie ma.Czasem te misie rosną razem z nami i na studia jadą leżąc na poduszkach pod stertą książek.Co więc jest w tych misiach takiego? Chęć przytulania moi kochani, i im młodsi jesteśmy tym bardziej nie potrafimy się temu oprzeć, bo ludzie uwielbiają się przytulać tylko potem chcą o tym zapomnieć i im się to udaje!Pluszowy miś ma nawet swoje święto obchodzone 25 listopada!No i nie bez powodu, bo kto nie zna historii o prezydencie Roosevelcie i pierwszym pluszowym misiu , który pod nazwą Teddy podbił serca wielu milusińskich i do dziś podbija....Misiów mamy dziś również od groma, są zwykłe pluszaki, pluszaki edukacyjne, pluszaki interaktywne, imitujące bicie serca, itp. - to od Was zależy jakiego znajdziecie przyjaciela dla swojej pociechy ! Najważniejsze żeby miał się z kim potarmosić gdy Was akurat w pobliżu nie ma!
SORTER- logika , logika i jeszcze raz logika, sortery, układanki, puzzle, domina.Wszytko co można do czegoś dopasować.Musimy o tym pomyśleć , bo dzieciaki bardzo dużo się uczą w ten sposób, podnoszą sobie też samozadowolenie jeżeli uda im się dopasować coś do czegoś , a Wy możecie ich bardzo wiele nauczyć dzięki tego typu zabawkom.Można opowiadać maluchowi o zwierzątkach, kształtach , kolorach, wielkościach.Są zabawki tak skonstuowane że delikatnie się chwieją podczas układania, co dodatkowo podnosi poprzeczkę maluchowi, ale też uczy go precyzji w wykonywanych ruchach.Jest o tyle ważne, że od momentu opanowania przez bobasa uchwytu pęsetowego zaczynamy inny rozdział w jego życiu.Dziś dostępne na ryku są takie cuda, że bajki można pisać! Sortery w postaci domów,dzbanków, blenderów, wszelkiego rodzaju precelki układane jeden na drugim , czy kubeczki, puzzle interaktywne z odgłosami np. zwierzątek, domino drewniane, domino kartonowe.Możliwości są prawie nie wyczerpane, ograniczać nas może jedynie zdrowy rozsądek i zasobność portfela.Zainwestowanie jednak w coś takiego będzie owocowało bardzo długo i o tym musimy pamiętać.
SAMOCHODZIK i LALKA To taka pierwsza nauka rozróżniania płci,jest coś takiego w naszych genach że jedni wolą samochodzik a inni lalkę.To oczywiście nie jest regułą, bo są przypadki gdzie dziewczyna woli autko , chłopczyk za to zamiast autka woli lalę.Panuje teraz też taka moda aby chłopcy bawili się lalkami, co ma wyrabiać w nich szacunek i miłość do kobiet.Chociaż ja uważam że miość i szacunek mężczyźni maja w sobie bez uczenia ich zabawy lalkami.W końcu kto ich wykarmił własną piersią czy butelką jak nie matka!Wracając do tematu, to jest to trochę taki archetyp z tymi zabawkami, ale nie pozbawiony sensu.Kobiet są z natury opiekuńcze , lubią to i mają instynkt od zawsze. Stąd lalka, którą się przytula, z którą uczymy się tańczyć , która śpiewa z nami , którą wozimy wózkiem , to już pierwszy sygnał że rodzi się w nas ta mała bo mała ale opiekunka.Z kolei samochodzik to inna sprawa, samochodziki jażdża szybko, rozbijają się, trzeba nimi odpowiednio manewrować, to zajęcie dla chłopców.Zamykamy , otwieramy drzwiczki, jeździmy kolejką, robimy wypadki , układamy od nowa , budujemy garaże , schowki, przewozimy rożne rzeczy- tu nie ma miejsca na przytulanie i tańczenia, tu się załatwia konkretne sprawy, samochodzik jedzie od punktu a do punkt b, pokonując po drodze określony tor, to tak jak myśli mężczyzna- jest problem to go załatwiam konkretnie i szybko.Widzicie więc jak takie małe szczegóły w życiu dziecka ujawniają wiele o nim samym, trzeba być na to uczulonym!
KLOCKI- znów logiczne myślenie, grzechoczące, szmaciane, z tworzywa, drewniane, nowoczesne , tradycyjne, duże , małe, tematyczne.Wymuszają na maluchu oprócz logiki , bo jakoś ta konstrukcja musi się trzymać , i czemu ona się trzyma , jak zrobić żeby była większa, nic nie przeszkadza że wciąż burzymy przy tych poczynaniach wieże którą nam tatuś skrupulatnie ułożył , to też czegoś uczy, a mianowicie kreatywności. Układamy kształtami, kolorami, wielkościami, na szerokość , na wysokość, a możliwości też są nie ograniczone bo klocki o ile nie są tematyczne - czyli takie które mówią że można z takiego kompletu ułożyć takie albo inne coś - to pozwalają dziecku całkowicie swobodnie tworzyć.I to jest fascynujące!
ZESTAW DO NAUKI JEDZENIA - zanim nadejdzie ten czas warto zakupić taki zestaw nawet startowy, nawet zabawkowy dzieciaczkowi, żeby się nauczył na sucho z niego korzystać.Nie musi jeszcze do końca rozumieć jak czego używać, ale żeby same kształty dawały mu do zrozumienia jak manewrować przedmiotem.Jeśli nam się uda troszkę z nim popracować to uwierzcie mi w kuchni będzie nam dużo łatwiej opanować umiejętności wkładania do ust pokarmów!No i kuchnia po każdym posiłku nie będzie wyglądała jak pobojowisko!
ZESTAW ZABAWEK TEMATYCZNYCH - gdy już bedę duży.... , tak to się zaczyna. Gdy maluch skończy rok to już każdy wie co go kręci , bo chociażby mu ktoś pod nos podsuwał zabawki najlepszych kategorii to on i tak wybierze te które uwielbia, będzie się bawił w właściwy sobie sposób, będzie przejawiał reakcje które sam sobie wypracował, są dzieci które wszystkim telepią , rozbijają, rozkręcają, są dzieci które wyrzucają wszystko z szuflad, wkładają do pojemników, i znów wszystko wyrzucają, są dzieci które zakopią się w pudełku z klockami i nie ma ich pół dnia, są dzieci uruchamiające każdy przycisk, każdy guzik w domu, są dzieci które łapią każdą okruszykę , każdą plamkę zauważą , czego się dotkną to wycierają , zamiatają i prawie śpią na odkurzaczu.Nie wiem jakie jest Wasze maleństwo, ale wiem że takim zestawem sprawicie mu dużo radości i że o tyle to jest fajne, że już uczy dziecko pewnych nawyków i zachowań
, bo jeśli lubi sprzątaćto będzie od małego wiedziało jak się obchodzić ze zmiotką i odkurzaczem , jeśli majsterkuje to nic go nie uchroni przed rozebraniem wszystkich możliwych zabawek na części, dlatego pozwólcie się maluchom rozwijać, niech się uczą tego co akurat sprawia im przyjemność :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




