Nie ma słów, tylko Pann Brumm , najsłynniejszy ze słynnych miś po Yoggim na świecie może ukazać swoje przygody w grudniu i wyjechać....................
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KSIĄŻECZKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KSIĄŻECZKI. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 stycznia 2018
piątek, 10 listopada 2017
PAN KULECZKA i KROPECZKA !
Z panem Kuleczką mam problem , bo po okładce to całkiem miły troszkę cyrkowy wizerunek pajaca czy też klauna sprawiał wrażenie lekkiej , humorystycznej lektury, a jednak pozory mylą...............
niedziela, 27 listopada 2016
PAN BRUMM NAPRAWDĘ MAŁO ROZGARNIĘTY MIŚ !
Recenzja niebanalna jak i bohater tej książki, no bo cóż można by się spodziewać po niezbyt rozgarniętym misiu.....
piątek, 23 stycznia 2015
PODRÓŻ NA STO STÓP - TO JAK OD CIEBIE DO SĄSIADA!
Zachodzące słońce , w tle chmury leniwie przewalają się po ciepłym niebie. Lekki wiatr porywa materiał namiotu w którym siedzi stara kobieta.Piec tabum, na nim w metalowej misie podskakują skwierczące nasiona i grzeje się szafran zmieszany z masalą ....stara kobieta stoi nad misą ręka miesza grzejącą się potrawę. Unoszący się aromat i para otula ją niczym magiczny welon otulając postać coraz mocniej, coraz bardziej , coraz intensywniej......
piątek, 10 stycznia 2014
WIERSZE I WIERSZYKI OD JULIANA- TUWIMA OCZYWIŚCIE, wyd.Wilga
Ot i co , jak już niepodważalnie stwierdziłam dzieci kontakt z książką w formie papierowej mieć muszą! Ja od jakiegoś czasu jestem bacznym obserwatorem jak Zośka uczy się czytać :-) i rozróżniać zwierzęta. Codziennie rano bierze z pudła tą właśnie pozycję i każe sobie tłumaczyć co jest na obrazkach!Pokazuje paluszkiem najdrobniejsze szczegóły i trzeba jej tłumaczyć , to Bambo a to mamusia jego, tu herbatka a tu pan Słowik, to marchewka ,a tu kotek pije mleczko. Z żadną inną książką tego nie robi! Pewnie w mleku matki wyssała miłość do Juliana :-) Książka zawiera aż 16 wierszyków z czego muszę przyznać 3 nawet ja nie znałam :-) ale człowiek mądry uczy się przez całe życie! Oczywiście co jest podstawą przy maluchach- twarde kartki. No i grafika Marianny Jagody-Mioduszewskiej, której jak się okazało moja córka jest wielką fanką.Ciężko mi powiedzieć ile ona kosztuje bo dostaliśmy ja w prezencie, i to jak najbardziej trafionym...
sobota, 28 grudnia 2013
NIETOKSYCZNE LEKTURY NA OKRES ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
Tak jak dbasz o choinkę , tak samo się trzeba przyłożyć do edukowania naszej młodzieży w kwestiach przeżywania okresu bożonarodzeniowego.My już oczywiście zgromadziliśmy odpowiednią ilość pomocy dydaktycznych! Wiele z nich nie ma nic wspólnego z polskimi świętami, ale dzięki przyzwoitej graficzce, nie trudnym tekstom i ergonomii, już nie mówiąc że niektóre z nich mają dodatkowe bajery, są bardzo pomocne w tłumaczeniu pewnych zachować , tworzeniu pewnych wzorców!Jeśli chcesz swojemu dziecku opowiedzieć o Św. Mikołaju jako biskupie to w momencie kiedy ono ani nie mówi, ani z bardzo kojarzy , pokazywanie kolorowego krasnala robi doskonałą podwalinę pod konkretną wiedzę do której w pewnym czasie dorośnie! Wszystko tu zależy od Ciebie, bo to Ty określasz na ile chcesz dziecku przekazać rodzinne tradycje, na ile one będą prawdziwe, co zaczerpniesz z innych kultur itd.
środa, 28 sierpnia 2013
KOCHAMY KSIĄŻECZKI DLA DZIECI < BO SIĘ PRZY NICH CICHO SIEDZI..... POZNAJĘ LUDZI wyd.OLESIEJUK
No nie myślcie że ktoś z mojej rodziny pracuje w wydawnictwie, ale tak się składa że ostatnio tylko pozycje z Olesiejuka dostaje albo kupuję.Tym razem dostałam , a właściwie nie ja a Zosia od ojca chrzestnego.No i leżała sobie bidulka na półeczce bo na topie była inna książeczka o której już pisałam i kaczka samograjka. Ale od jakichś kilku dni( no dobra będę szczera od kiedy mój mąż wstał rano do pracy i jego oczom ukazał się widok małej Zosi siedzącej na dywaniuku i beztrosko oblizującej przyssawkę od -jak na złość oczywiście-najmniejszej części książkowego stadka - kurczątek- zagrzmiał srogo w stronę zaspanej mamy -Agnieszka czy Ty jesteś poważna?? Co jest oczywiście bezsensowne pytanie bo powszechnie wiadomo że nie, więc się nie odezwałam.On jednak nie bacząc na to kontynuował swój monolog -weź jej tego kurczaka bo nie jestem pewien czy to jest bezpieczne, słyszysz??Po pierwsze to nie kurczak a kurczątka a po drugie słyszałam ale dalej uparcie trzymałam głowę w poduszce, no bo co mnie bedzie pouczał, przecież to ja z Zośką spędzam cały dzień i wiem w 98% do czego jest zdolna jego własna, osobista córka. Zapobiegawczo jednak schowałam zwierzaki żeby nasz kochany tatuś na kilka dni zapomniał o incydencie.W międzyczasie Zosia przeniosła zainteresowanie na inną pozycję, jak się okazało nie mniej ciekawą :-) Otóż ta książeczka to tak naprawde na wzór pudełka czekoladek - pudełko z książeczkami.15 książeczek z 15 zawodami: fryzjerka, listonosz, ratownik, tancerka, nauczyciel, kucharz,rolnik, sprzedawczyni, ogrodnik,policjant, dentysta, lekarz, bibliotekarka, kierowca, weteryniarz - dla tych co umieja czytać i dla tych co nie .Książeczki można traktować jak klocki, puzzle, książeczki i nie wiem jeszcze jak co! Zosia uwielbia je wyjmować i wkładać , niestety nie umie jeszcze dopasować obrazka do obrazka , czasem układa wieżę i rozbija ją rączką, czasem piecze je w piekarniku swojej zabawkowej kuchni, a czasem udaje że czyta :-) Mimo że książeczki są małe, 3cm*3cm, to jednak są bardzo mocno sklejone i wykonane z tego co najbardziej lubię czyli grubego kartonu. Każda historyjka to 12 stron opowiadających o danym zawodzie i to mi się bardzo podoba , na każdym końcu zawsze piszę-Dziekuję Pani/Panu i zawód.Bardzo kolorowa i kreatywna pozycja .Produkt przeznaczony dla dzieciaków od 12 miesiąca życia.Ponadto na wewnętrznej stronie pudełka jest takie miejce, gdzie w moim mniemaniu można napisać markerem dedykację- to też taki miły niuansik , jeżeli chcemy dać komuś taki prezencik.Na książce jest cena - 24,99 zł czyli nawet nie taka straszna :-) A Wy jak sądzicie, macie ją juz w swoim domowym dorobku , czy jeszcze nie??
Subskrybuj:
Posty (Atom)
