Zachodzące słońce , w tle chmury leniwie przewalają się po ciepłym niebie. Lekki wiatr porywa materiał namiotu w którym siedzi stara kobieta.Piec tabum, na nim w metalowej misie podskakują skwierczące nasiona i grzeje się szafran zmieszany z masalą ....stara kobieta stoi nad misą ręka miesza grzejącą się potrawę. Unoszący się aromat i para otula ją niczym magiczny welon otulając postać coraz mocniej, coraz bardziej , coraz intensywniej......
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 stycznia 2015
PODRÓŻ NA STO STÓP - TO JAK OD CIEBIE DO SĄSIADA!
Zachodzące słońce , w tle chmury leniwie przewalają się po ciepłym niebie. Lekki wiatr porywa materiał namiotu w którym siedzi stara kobieta.Piec tabum, na nim w metalowej misie podskakują skwierczące nasiona i grzeje się szafran zmieszany z masalą ....stara kobieta stoi nad misą ręka miesza grzejącą się potrawę. Unoszący się aromat i para otula ją niczym magiczny welon otulając postać coraz mocniej, coraz bardziej , coraz intensywniej......
czwartek, 27 listopada 2014
SIEDLISKO RADOCYNA
Śmieszna nazwa - siedlisko! Jak można nazwać coś siedliskiem, skoro na całą przestrzeń geograficzną jest tylko jeden dom! Siedlisko! Umiecie odpoczywać? To tu Wam gwarantuję , że się nauczycie, bo co innego może człowiek robić bez zasięgu do telefonu, bez komputera, ze starym żle odbierającym telewizorem - odpoczywać!I uwaga - okazuje się , że doba to bardzo długo, że po dwóch dniach głodówki spowodowanej brakiem zasięgu można żyć całkiem spokojnie, jeden dom , jeden pies, i cała wioska dla nas. Coś cudownego - zapraszam do Radocyny chociażby na 2 dni , zobaczcie co można robić gdy człowiek zapomina że musi o wszystkim pamiętać........
niedziela, 9 listopada 2014
WILNO W OKULARZE
Wilno, piękna , leniwa dawna stolica. Nie dziwię się że, Mickiewicz pisał Litwo ojczyzno moja! Stajesz tam pod ta Ostrą brama i myślisz , co do cholery? Jak to się stało, że my , Ci durni zakompleksieni Polacy , potrafiliśmy stworzyć coś tak cudownego i dlaczego to oddaliśmy?
Słońce pada na uroczo wyrzeźbione fasady kamienic. Co rusz trafisz na urokliwą kawiarenkę a w niej miły gwar rozmowy, szklane kufle napełniane różnokolorowym piwem. Za rogiem kościółek , jeden , drugi, tu znów schody skrzypiące ciemnym drewnem, jakiś anioł wybija się na horyzont,a blask bursztynu odbija popołudniowe światło, padąjące na coraz liczniejszy tłum spacerujących wąskimi , brukowanymi uliczkami........
Słońce pada na uroczo wyrzeźbione fasady kamienic. Co rusz trafisz na urokliwą kawiarenkę a w niej miły gwar rozmowy, szklane kufle napełniane różnokolorowym piwem. Za rogiem kościółek , jeden , drugi, tu znów schody skrzypiące ciemnym drewnem, jakiś anioł wybija się na horyzont,a blask bursztynu odbija popołudniowe światło, padąjące na coraz liczniejszy tłum spacerujących wąskimi , brukowanymi uliczkami........
piątek, 7 listopada 2014
ZAMEK NA WODZIE i SZCZEŚLIWA 13 !!!
Praca w spółdzielni zwanej małżeństwo zawsze jest trudna, zwłaszcza jeśli na wycieczce nie ma maluchów a wybór między muzeum butów a zamkiem z epoki rycerzy jest w tle!
WYGRAŁ ZAMEK
środa, 29 października 2014
NIE BYŁO MNIE MIESIĄC BO SIĘ SZLAJAŁAM....
No i w wielkim skrócie właśnie tak - nie było mnie miesiąc bo się szlajałam.Bóg mnie pokarał naprawdę dobrym mężczyzną , który jak tylko zobaczył na swej komórce ostatni post złapał się za głowę potem za portfel i zareagował jak trzeba.
Wpadł biedny do domu, odszukał mnie w naszej domowej przestrzeni i stwierdził jednoznacznie wymachując mi świecącą na jaskrawe kolory led komórką prze ślepkami, że jest ze mną żle. Zdążyłam jedynie sapnąć, że i owszem , jest ! A mój cudowny bohater zdołał obmyśleć plan ratunku, odgrzebać torby podróżne i walnąć mi o stół, stół który właśnie umyłam jasna cholera.No ale mniejsza o to - walnąć mi mapą i przewodnikiem o stół! Dębowy w jadalni oczywiście! WILNO- TROKI- RYGA - JURMALA - RADOCYNA jedziemy !Więc pojechaliśmy..............
Wpadł biedny do domu, odszukał mnie w naszej domowej przestrzeni i stwierdził jednoznacznie wymachując mi świecącą na jaskrawe kolory led komórką prze ślepkami, że jest ze mną żle. Zdążyłam jedynie sapnąć, że i owszem , jest ! A mój cudowny bohater zdołał obmyśleć plan ratunku, odgrzebać torby podróżne i walnąć mi o stół, stół który właśnie umyłam jasna cholera.No ale mniejsza o to - walnąć mi mapą i przewodnikiem o stół! Dębowy w jadalni oczywiście! WILNO- TROKI- RYGA - JURMALA - RADOCYNA jedziemy !Więc pojechaliśmy..............
niedziela, 6 lipca 2014
ZIELONA GÓRA - PALMIARNIA I MIEJSCE MAGICZNE
Dziś wycieczka do Zielonej Góry. Jednego z moich ukochanych zakątków - Palmiarnii tegoż miasta. Budynek usytuowany na szczycie góry porośniętej winoroślą w którym pływają aligatory , rosną wielkie palmy i podaje się wyśmienite lody , czego chcieć więcej w taką pogodę?.............................
wtorek, 17 września 2013
O - kuninka!!
Nie wiem jak Wy, więc zapytam czy zabrał Was kiedyś mąż na urlop do kurortu nad jeziorem po sezonie?? Nie?? A mnie tak!Byliśmy tam 4 dni -czemu tak krótko ?? Jakoś tak wyszło! Okuninka nad jeziorem Białym.Od dwóch lat słyszę jaki to teraz top na miejsce wypoczynkowe.Moi znjomi co roku dają sobie zdjęcia na których ledwo widać ich buzie pośród otaczajach twarzy turystów. Wszystko żyje , wszystko sie świecie i wszystko gra! Ale co się dzieje gdy jedziesz tam we wrześniu?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

