środa, 13 sierpnia 2014

BEŁCHATÓW ZLOT CZAROWNIC Z DOSTĘPEM DO INTERNETU!

Całkiem inaczej postrzega trawę dżdżownica, bo siedzi sobie tam w glebie i wierci pod trawą dołeczki, inaczej  mrówka, która toruje sobie przejście do miejsca docelowego omijając rozliczne źdźbła tegoż dwuliściennego chwasta, inaczej człowiek, który swoją stopą jest w stanie zniszczyć cały świat mrówki , i przy okazji zabić dżdżownicę!A wszystkie te historie w okół jednej, jedynej trawy!Inaczej jest pisać bloga , inaczej jest pić kawę z dziewczyną, tylko znasz z monitora, jeszcze inaczej jest siąść przed monitorem po wspólnie wypitej kawie i pisać ze świadomością jaki ten człowiek jest, co sobą reprezentuje itd.....









To było pierwsze spotkanie w którym wzięłam udział. Na pierwszych spotkaniach, jak zawsze to bywa w przypadku pierwszych, jest dziko ;-) Część dziewczyn się już znała, ja należałam do grupy poznających się i byłam trochę wkurzona na siebie, że nie mogę się odnaleźć ! No bo co, wchodzisz na salę pełna trzebioczących kobiet i nic! No, nie wiesz nic ! Która jest która, która od czego! I jest Ci wstyd , bo co powiesz -Hej jestem Sprytna mama, a Ty to kto?

   
Pierwszy dylemat, jak powiem Agnieszka to na pewno nic jej to nie powie,
powiem sprytna mama to ona kiwnie głową, a i tak nie będzie wiedziała o mnie nic, bo pewnie mojego bloga na oczy nie widziała! No masakra!







Potem był bardzo przystojny pan Bartosz - przedstawiciel firmy Skarb Matki ! Trochę się załamał na wieść o tym iż firma ma aż 4 rodzaje oliwki, wszystkie wrzasnęłyśmy że nikt jej już nie używa , przy prezentacji pudru zapytał od razu czy jeszcze go ktoś używa - Oczywiście że jego też nie używamy, no kochany Panie Bartoszu ! Pan był jednak bardzo miły sympatyczny i naprawdę żarliwie próbował opanować naszą gromadę i małego Janka, który za wszelka cenę chciał go wygryźć :-) Mimo wszystko pogoda tego sympatycznego człowieka sprawiła, że w podświadomości już mi widnieje obraz, że lubię tę firmę :-)


Największą niespodzianką był Paweł Zawitkowski , którego cholernie szanuję bo gość, choć z Pragi,to naprawdę ma tendencje do nie gadania pierdół - zbędnych dyrdymałów na temat dzieci , które ni jak się mają do życia w normalnym świecie ! Gdy miałam już łeb nabity wszelkiego typu nakazami i zakazami ze strony poradników, lekarzy, rodziny i pomogła mi właśnie jego książka . Przeczytałam jednym tchem i stwierdziłam -gość ma racje , o dupę rozbić to wszytko ! To moje dziecko i nikt lepiej nie wie, jakiego człowieka ja chcę z niego zrobić! Siadłam wtedy z Zosią w pokoju , przejrzałam wszystkie swoje wady i zalety i sama sobie zakazał pewnych zachowań a te dobre zaczęłam wprowadzać Zosi!Do dnia dzisiejszego i obie żyjemy i nam ze sobą dobrze.















   
Bełchatów, restauracja Buenos Aires, po schodkach w górę i już ;-) Tam można nas było znaleźć i naprawdę znajdowali nas np, telewizja Internetowa Bełchatów Pan Bartosz,  Paweł Zawitkowski, i miła pani w super kitce :-)

TELEWIZJA


Teraz chciałabym przedstawić dziewczyny ,które miałam okazję poznać :-)

Świat Leny
Sezamkowo
Mama Mili
Matuś i jego dni
Anielove
Sprytna Mama
Mama Bloguje
Muffincase
Anyahmama
Igimigi
Tam jedziemy




 Najbardziej jednak  ciesze się że poznałam  Anię z sezamkowo,  Anię z Anyahmama  i Beatę z bloga  Tamjedziemy!Wszystkie trzy blogi bardzo , bardzo lubię, ale widzieć te dziewczyny na żywo , popijać z nimi kawkę i  próbować się nie wydurnić to już wyższa szkołą jazdy :-) A że humor mam jaki mam to naprawę ciężko mi było zachowywać się poważnie :-)









Żałuję że nie pogadałam z wieloma dziewczynami , do których - głupio się przyznać - nie miałam po prostu śmiałości się przedostać! No ale to nauczka na przyszły raz :-)

Karolina rozwaliła mnie totalnie i organizacją i ilością prezentów jakie dla nas przygotowała :-) To musiało jej naprawdę zająć masę czasu i chęci aby wszystko tak dla nas przygotować , za co bardzo bardzo jej dziękuję!














Najlepsze hasło świata 


Super buciki 


Najbardziej zaskakujący prezent - Mama Coffee


Bazgroszyty jak zawsze nie do porobienia


Moja nowa podkładka pod kubek do kawy, jak widać spisuje się świetnie


Moje jedno jedyne różowe marzenie się spełniło




Cuda , wianki.....


Ta karta mnie zaskoczyła


Prezent od Studia Metka


Po prostu było tego mnóstwo





piątek, 25 lipca 2014

JAK PODAĆ DZIECKU PIĘKNIE ŚNIADANIE - NUVITA - PAPPAFACILE 4w1


Są takie cudowne przedmioty , wymyślone przez cudownych ludzi , które matce ułatwiają życie. W zasadzie to jestem przekonana, że to matka jest matką wynalazku, a nie jakaś potrzeba!Więc na pewno wymyśliła to matka ! Małe pomarańczowe ufo . Nasz nowy nabytek . Piękny, ergonomiczny, praktyczny!Ufo składa się z podstawy jaką jest talerzyk z sylikonową podstawką, miseczką z możliwością roztarcia dziecku jedzenia , sprytnie schowaną łyżeczką oraz wyciskarki do cytrusów,która ułatwia przygotowanie posiłku.Jest to tak fajnie pomyślane rozwiązanie ,że w zasadzie ta miseczka uchodzi za atrakcję. Można się nią bawić, można z niej jeść , można nią rzucać w parku jako frezbee.Ja najbardziej lubię w niej podawać posiłki Zośce, ale ona nie skalana jeszcze systemem norm, zakazów i nakazów wynajduje wciąż to nowe zastosowania.Materiał jest na tyle wytrzymały że nie ma możliwości zepsucia tego cacka. Mam tylko jedno spostrzeżenie - jest tak cudowna że chcę ją zabrać w podróż, ale ponieważ nie ma zapięcia jest to nie możliwe, ! A to już mnie bardzo, bardzo drażni.....Bo np. powinno się zamykać to małe,pomarańczowe UFO jak słoik i bym je wszędzie ze sobą zabierała. Jeśli chcecie zobaczyć skąd wytrzasnęłam takiego cudaczka to zapraszam do przeglądnięcia innych praktycznych rozwiązań  link















czwartek, 17 lipca 2014

MATKA Z CÓRKĄ NA ZAKUPACH - NAM W ZABAWIE NIE PRZESZKADZA NAWET DESZCZ

Bardzo się cieszę że wiele z Was ma czas urlopowy, cieszę się jak oglądam zdjęcia z Waszych wypraw, cieszę się słońcem , które gdzieś tam znajdujecie. My jeszcze siedzimy w domu, u nas szaro -buro, deszcz tak bardzo pada że nawet surfinie nie dają sobie z tym rady.JA jednak nie poddam się!A moja córka szczerze mnie wspiera - Zośce nawet deszcz nie przeszkadza, bo matka ją wzięła na zakupy. Bylo kolorowo, sucho- chociaż młoda nie dała się z domu wyprowadzić bez swoich kochanych  kaloszy, były sukienki, bluzeczki, książki , błyskotki  i czekoladki. Czego dwie kobiety mogą chcieć więcej na zakupach? Chyba tylko karty kredytowej  męża......














 
 


Gdybyście chcieli zobaczyć więcej rewelacyjnych kaloszy z super uszami zapraszam na stronę CAYOLE , a więcej o naszych napiszę w wolnej chwili :-) zapraszam !