(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

poniedziałek, 15 września 2014

DIETĘ MA-MA

Cóż , przyznaję się. Już dość ukrywania i czarowania siebie codziennie przed lustrem. Po prostu mam dość! Nie mogę udawać że siebie nie widzę!W zasadzie jest to trochę prawda, nie widzę, bo moja tusza mieści się w granicach lustra , więc czarna rozpacz.Jestem już bardziej podobna do oposa niż do przygłodzonej żyrafy . Czy mnie to martwi? Cholernie!Czy jestem w stanie coś z tym zrobić? Pewnie jestem tylko co?

Co mam zrobić , bo fakt że nie lubię jak mnie ktoś fotografuje już chyba mnie samą nie dziwi? Postanowiłam poświęcić własne ciało i na własnym tłuściutkim brzuszku poobalalać teorie idiotycznych diet! Bo co mi szkodzi, najwyżej trochę schudnę , może znajdę dla siebie dietę cud, może przytyję więcej ! W najlepszym wypadku uśmieję się jak dzika z własnej naiwności :-)! Zaczynamy od 78.1.