(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

poniedziałek, 1 września 2014

CAYOLE - KALOSZE ROZWESELAJĄCE

Mam już dość . Miałam nie publikować zdjęć , ale burza, która przed chwilą opanowała mój mały kawałek świata wyprowadziła mnie z równowagi! A masz burzo , a masz!




Kiedyś , po jednej z takich ulew, psychodeliczny nastrój zapanował pod naszym dachem . I nawet nie chciało mi drzwi otwierać, kiedy  listonosz uparcie dzwonił, dzwonił jednak bardzo uparcie, więc otworzyłam. Wpakował mi w ręce paczkę , wziął podpis i się zmył. Otworzyłam paczkę , a tam niespodzianka i to najlepsza z gatunku- kolorowe kalosze!










Zośka była zachwycona równie mocno jak ja! Korzystając więc z możliwości przeciwstawienia się światu , młoda naciągnęła kalosze na swe łapki i poszłyśmy na deszczowy spacer!






Kalosze okazały się rewelacją .Są stosunkowo z grubej gumy, ale dość elastyczne, mają super uszy do naciągania obuwia- ja ten patent chciałam już w przedszkolu przedstawić, ale wtedy wszyscy się ze mnie śmiali- a dziś? Patrzcie tylko - norma! Czyli elastyczne solidne, wygodne i piękne - czego od kaloszy wymagać więcej??





Gdyby któryś mały deszczowy człowieczek chciał mieć własne kaloszki to zapraszam , do zapoznania się z innymi wzorami...http://www.kaloszedzieciece.pl