(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

wtorek, 3 czerwca 2014

JAK Z DZIECKA ZROBIĆ ŁADNEGO TYGRYSA?

Malowanie twarzy to sztuka, sztuka jak każda inna tyle tylko że tu klient jest tak wymagający , że ciężko  byłoby go spławić byle bzdurką! Tu musi być zamaszyście , kolorowo , tu wąsy tam kwiaty tu motyle tam ostre zębiska! I wydawałoby się -  prosta sprawa- pomaluj dziecku buzię a jednak - sztuka! I jak czasem drażnia mnie pięknie pyzate buzie kiczowato pomalowane tak myśle sobie że wersję Zosi w wydaniu Daisy Design spokojnie byłabym w stanie znieść :-) Ciekawe w co ta Nowo Zelandzka grupa byłaby w stanie zrobić z moim dzieckiem??