(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

środa, 25 czerwca 2014

SZTUKA GOTOWANIA- JAK ZROBIĆ MIODEK Z MNISZKA LEKARSKIEGO??

Nie wiem jak Wy ale ja mam zawsze same ciekawe przypadki! Otóż bardzo Lubię zdrowo się odżywiać ,  i dodatkowo w tym celu wykorzystywać przepisy od babci- bo jak babcia coś wymyśli to musi być dobre! Mam tylko ten niewielki problem, że zanim się zbiorę do działania jest już za późno! Syrop z pędów sosny - miały mieć max 5 cm jak postanowiłam je zebrać to pałeczki miały już po 10 cm - dupa! Więc jak tylko usłyszałam w tym roku o syropie to postanowiłam go zrobić! Jak opuszczałam domostwo to pełno tego na łąkach było - pojechałam do babci na 3 dnia - wróciłam z przepisem w ręcę ale przez te 3 dni chyba trwała zmowa krów z wszystkich okolic , bo ani jednego mleczyka!No nic!

Nawet się nie wkurzyłam ,bo to ogólnie norma, taka sytuacja.Miałam wyjazd do Zakopanego służbowy, ogólnie nie na rękę mi był, ale szef wręcz wepchnął mnie do auta.Dobra, cholera jasna , pojadę! Nie pomogła mi nawet kawa  z Mc Donalda na samym wjeździe do Zakopanego, żeby mi nerwy przeszły. Zabłądziłam po drodze oczywiście i już myślałam że wyjdę i przebiję wszystkie 4 opony w tym aucie ,gdy nagle droga się urwała i wjechałam na łąkę!

Łąkę uginającą się od meczyka, daleko od drogi , daleko od krów, za to blisko domostw! Co miała robić , wpadła do jednego z domu , narobiłam szumu i...... wypadła z niego gadzina , bardzo mi współczując że jako to ja , dziecko z miasta nie mam nawet gdzie mieczyka urwać na miód dla dziecka.Swoją droga co to my pszczół nie mamy że musimy mlecz krowom już zabierać , no ale dobra , biedna miastowa, niech ten mlecz wyzbiera!No i zbierałam że ho ho!

PRZEPIS:
1-Przytransportować mleczyk - 1kg
2-Dokładnie umyć - dokładnie żeby wszystkie robaczki poszły w siną dal
3-Mleczyk do gara , dodajemy 2 litry wody, sok z 4 cytryn, gotujemy 1 godzinkę
4- Wdychamy cudowny zapach gotującego się kwiecia
5- Odstawiamy wywar na noc
6- Przesączamy wywar przez coś co oddzieli płyn od kwiatów
7- Dodajemy 2 kg cukru i gotujemy do lekkiego zgęstnienia
8- Przelewamy do wygotowanych słoiczków i odwracamy dniem , do wystygnięcia


Miodzio pycha, można pić z herbatką , zapach powala. Wygląd kuchni po eksperymencie, nie do opisania !Ale Wam życzę powodzenia!