(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

poniedziałek, 11 listopada 2013

7 DNI- WYZWANIE FOTO

Moje drogie, pogoda jest tak ponura że pies z kulawą nogą nie wychyliłby nosa z zapyziałej budy.Korzystając więc z wolnej chwili , kiedy to moja pociecha słodko śpi postanowiłam poczytać co tam u Was ciekawego,na blogu u Uli  przeczytałam o fajnym pomyśle na listopadową nudę :-) 7-dniowe wyzwanie z aparatem i do tego z fajnymi tematami.Poczynając od dziś przez siedem dni pstrykamy po jednej spontanicznej fotce opisujacej temat który w tym dniu obowiązuje.Jeżeli chcecie się dowiedziec jak to działa to kliknijcie na baner z boku i wszystkiego się dowiecie!Ja właśnie zaczynam zabawę:-)
Oto wyzwanie od Pani Uli, kto podejmnie?




1.DZIŚ JESTEM razem z Zosią, z racji tego że wisi mi non stop na szyji to jest dzień córka-matka,a miało być tak patriotycznie....


2)LISTOPAD KOJARZY MI SIĘ Z takimi oto obrazkami, i wcale nie chodzi o zdjęcie tylko o kolory, ugry, brąze, karmazyny, purpury i lazury, uwielbiam takie barwy......



3) CIEPŁY moment maminego dnia, taki z lekka niebiański, i na pewno z ekspresu, z mlekiem i na gorąco


4) CZERWONY to jest mój kolor ulubiony



5) Dom który kiedyś będzie mój, muszę tylko wygrać w totka dość dużą sumę, skorumpować pół urzędu miasta we Wrocławiu i zrobić generalny remoncik :-)


6)KWIATY  przy mojej toaletce kwitną cały rok , nie więdną, nie pachną ,nie tracą płatków, ani też nie są żywe ale mam ich tyle że codziennie mogę sobie poprawiać nimi humor, bez względu na porę roku.

7)NIEDZIELNY PORANEK nie byłby dla mnie ani niedzielnym , ani porankiem, gdyby nie odwieczne pytanie jakie zadaję sobie zaraz po przebudzeniu - jakie buty dziś założyć, a na zdjęciu faworyci dnia dzisiejszego



Nie wiem jak mineło te 7 dni, ale było cudownie , dziękuję że mogłam wziąść w nim udział, dziękuję Wam wszystkim któży zaglądaliście do mnie , i bardzo się cieszę z przyjaźni jakie udało mi się nawiązać podczas tych cudownych chwil, a tym czasem wracamy do rzeczywistości i obiad niedzielny czeka na przygotowanie oczywiście :-)