(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

środa, 20 listopada 2013

SĄ ZASADY - CZYLI CZEGO NIE ROBIMY MATKOM PRZYKAZANIE NR 1.- NIE SKŁADAMY NIE ZAPOWIEDZIANYCH WIZYT!

  Dzwoni telefon. Upaprana kaszką i walką z małolatkiem, w rozciągniętej koszulce odbierasz!Nie dlatego że byś zawsze odbierała, tylko kurde dlatego, że ten metalowo plastikowy cud techniki robiący prawie już wszystko nie potrafi jeszcze o dziwo, sam odrzucić połączenia widząc po Twojej minie, że nie masz ochoty odbierać! Stało się , oderwana od natarcia na buzię malucha dobiegasz wściekła, łapiesz komórkę , która oczywiście  musi być umieszczona w specjalnym miejscu naszego domostwa żeby małe rączki i buzie jej nie dosięgły , i słyszysz-"Cześć Aga, co robisz?" Idiotyczne pytanie natręta już wprawia się o odruch wymiotny - co ja kurde mogę robić mając małego dziecko , i czy oby na pewno chcesz o tym usłyszeć?? Sekunda zastanowienia i odpowiadam-"Nic" .Mój błąd! Nic oznacza że delikwent podejmuje wyzwanie , a jego brak wyczucia jest tak powalający że zebra by z pasków obleciała, A On natomiast oznajmia słodziutkim głosem


że wpadnie z wizytą, za chwilę! No i pozamiatane! Od momentu odłożenia słuchawki bicie serca z przyśpieszonym tętnem wyznacza upływający czas, jak w kalejdoskopie przerzucasz migawki z mieszkania, oznaczasz strefę 0 i strefy o słabszym nasileniu. Wiedząc że dom jest w totalnym chaosie właściwym tylko osobom mającym pociechy, nie zrobiłabyś afery gdyby i taka osoba zjawiła się u Twych wrót. Ale oto nie, dobra droga koleżanka , która była akurat w mieście i po upojnych zakupach i kawce pomyślała że sobie poplotkujecie.Cholera, nie ma dzieci, czasu za to w ciul, życie od imprezy do spotkania biznesowego, w domu nie ma ani kurzu, ani zwierząt, za to design prosto z żurnala, i jak w tym ekskluzywnym zlewie na głębokość 3 cm. umyć dziecku pupę w razie wielkiego g. ? Skupmy się na faktach jednak , bo w Twoim kranie za to leży sterta zabawek kąpielowych, w kuchni walają się wszelkiego rodzaju kubki, miseczki, pojemniki, już nawet nie odróżniasz czy to Twoja zastawa czy małej! Czasem przy obiedzie ktoś pije z małego kubeczka , i niech się cieszy ze ma,a co, zreszta kto by tam odróżniał kubeczk plastiwkowy od porcelanowego, wielkie mi rzeczy! Dobrze więc- pokój dzienny , łazienka i kuchnia to trzeba ogarnąć, reszta samopas. Miała być za 40 minut! 30 minut! 20 minut! 10 minut! Ledwo żywa z przyśpieszeniem  strusia pędziwiatra zmiatasz co tylko możesz żeby czasem koleżanka pomyślał że u Ciebie wszystko idealnie! 5 minut! Talerzyk z ciasteczkami, kurde przecież nie mam żadnych ciastek, Zosia ma pałki kukurydzane ! Do kawy? A masz lepszy pomysł , to albo kaszka ? No dobra pałki! 0:0 min ! Telefon- komu znowu przyszło na myśl żeby do mnie tyrkać?? O koleżanka  ma najdroższa- pewnie chce zapytać jakie kupić wino, co by pasowało do zastawy ! I jeszcze jak ja wyglądam - muszę z tym coś zrobić zanim przekroczy mój próg! "Aga nie dam rady dziś jednak, przepraszam !" Dupa blada! Padam na kanapę , całuję swoją Zosię w czółko , która chyba nie ruszyła się od 15 min. z miejsca patrząc co ja robię - życie wraca do normy! Niech ją szlak, mogłabym na zawał zejść z tego świata, ale to nauczka dla mnie, myślę przegryzając pałkę kukurydzaną. Następnym  razem nie ruszę się z tapczanu! Mam swój świat a mój świat rządzi się innymi regułami, i jest lepszy od wszystkiego innego i czy mi się to podoba czy nie , porządek musi być.Więc, jak chcesz mnie odwiedzić to wpadaj, mam mleko modyfikowane, butelki z avent, kaszkę na bluzie i sterty walających się zabawek, nocnik na środku pokoju i jest mi z tym  bardzo dobrze! Do wiadomości dla tych dzieciatych rada - olej telefon , a jak odbierzesz to żeby nawet burmistrz dzwonił to też olej! Dla tych jeszcze nie dzieciatych , odwiedziny z dzienną zapowiedzią, z ciastem w ręku i nie rozwodzimy się o bzdurach - konkret i koniec odwiedzin!