Słońce pada na uroczo wyrzeźbione fasady kamienic. Co rusz trafisz na urokliwą kawiarenkę a w niej miły gwar rozmowy, szklane kufle napełniane różnokolorowym piwem. Za rogiem kościółek , jeden , drugi, tu znów schody skrzypiące ciemnym drewnem, jakiś anioł wybija się na horyzont,a blask bursztynu odbija popołudniowe światło, padąjące na coraz liczniejszy tłum spacerujących wąskimi , brukowanymi uliczkami........
niedziela, 9 listopada 2014
WILNO W OKULARZE
Wilno, piękna , leniwa dawna stolica. Nie dziwię się że, Mickiewicz pisał Litwo ojczyzno moja! Stajesz tam pod ta Ostrą brama i myślisz , co do cholery? Jak to się stało, że my , Ci durni zakompleksieni Polacy , potrafiliśmy stworzyć coś tak cudownego i dlaczego to oddaliśmy?
Słońce pada na uroczo wyrzeźbione fasady kamienic. Co rusz trafisz na urokliwą kawiarenkę a w niej miły gwar rozmowy, szklane kufle napełniane różnokolorowym piwem. Za rogiem kościółek , jeden , drugi, tu znów schody skrzypiące ciemnym drewnem, jakiś anioł wybija się na horyzont,a blask bursztynu odbija popołudniowe światło, padąjące na coraz liczniejszy tłum spacerujących wąskimi , brukowanymi uliczkami........
Słońce pada na uroczo wyrzeźbione fasady kamienic. Co rusz trafisz na urokliwą kawiarenkę a w niej miły gwar rozmowy, szklane kufle napełniane różnokolorowym piwem. Za rogiem kościółek , jeden , drugi, tu znów schody skrzypiące ciemnym drewnem, jakiś anioł wybija się na horyzont,a blask bursztynu odbija popołudniowe światło, padąjące na coraz liczniejszy tłum spacerujących wąskimi , brukowanymi uliczkami........
sobota, 8 listopada 2014
DO SKLEPIKU
Matka , pieniądze i zakupy. To taki w sumie zgrany duet, musimy robić zakupy. Ale że ja wiem , ile czasu znajduje wyszukiwanie fajnych sklepów, ile czasu pochłania znajdowanie dobrych cen, dobrej jakości, bezpieczeństwa i gwarancji to nie będę hadra i się tą wiedzą podzielę.
Otóż przedstawiam Wam zestawienie sklepów. które warto poznać z różnych względów! Sklepów z którymi miałam do czynienia i wiem że warto zaglądać do nich regularnie!
Otóż przedstawiam Wam zestawienie sklepów. które warto poznać z różnych względów! Sklepów z którymi miałam do czynienia i wiem że warto zaglądać do nich regularnie!
SKLEP Z ZABAWKAMI KREATYWNYMI
TU ZNAJDZIECIE KLOCKI I TYLKO KLOCKI
piątek, 7 listopada 2014
ZAMEK NA WODZIE i SZCZEŚLIWA 13 !!!
Praca w spółdzielni zwanej małżeństwo zawsze jest trudna, zwłaszcza jeśli na wycieczce nie ma maluchów a wybór między muzeum butów a zamkiem z epoki rycerzy jest w tle!
WYGRAŁ ZAMEK
czwartek, 6 listopada 2014
RANKING ZABAWEK OD 0- 12 NA KTÓRE WARTO WYDAĆ!
Jak kupuję zabawkę to bardzo często zastanawiam się skąd Ci ludzie biorą przedziały wiekowe dla ich potencjalnych właścicieli. To prawa że każde dziecko inaczej się rozwija , ale np. precelki układane jeden na drugim dla 3 latka? Trochę przegięcie!
Ja już jestem po 2 latach ostrego obcowania z zabawkami wszelkiej maści , koloru i stopnia niezniszczalności i z czystym sercem mogę Wam polecić zabawki dla dziecka do 1 roku życia z których na pewno bobas skorzysta. I na które na pewno warto wydać pieniądze.
Ja już jestem po 2 latach ostrego obcowania z zabawkami wszelkiej maści , koloru i stopnia niezniszczalności i z czystym sercem mogę Wam polecić zabawki dla dziecka do 1 roku życia z których na pewno bobas skorzysta. I na które na pewno warto wydać pieniądze.
wtorek, 4 listopada 2014
GDY W KÓŁKO GDACZESZ TO SAMO - CZY KONIECZNIE MUSISZ BY WARIATKĄ?
Napatoczyła mi się taka jedna mała dygresja - wszyscy mają te zabiegane matki za wariatki! Uświadomiła mnie dziś pani w parku!
- Kaziu nie jedz piasku z piaskownicy!
- Ola nie uśmiechaj się do nieznajomego !
- Grzesiu uważaj na schodach!
- Aniu nie zabieraj zabawek koleżankom!
- Kubusiu naciąg czapeczkę na uszy!
Stare utarte gdakanie, zna je każdy i każdy ma po dziurki , a jednak jakiś sens to ma!
Normalnie ktoś kto siedzi na ławce w parku i ma wyrąbane na cały świat pomyśli:
- Jak Kaziu zje piasku ziaren kilka to nie umrze chyba?
- A jak się Ola uśmiechnie to co, oczy jej wybije ten straszy Pan?
- Kaziu nie jedz piasku z piaskownicy!
- Ola nie uśmiechaj się do nieznajomego !
- Grzesiu uważaj na schodach!
- Aniu nie zabieraj zabawek koleżankom!
- Kubusiu naciąg czapeczkę na uszy!
Stare utarte gdakanie, zna je każdy i każdy ma po dziurki , a jednak jakiś sens to ma!
Normalnie ktoś kto siedzi na ławce w parku i ma wyrąbane na cały świat pomyśli:
- Jak Kaziu zje piasku ziaren kilka to nie umrze chyba?
- A jak się Ola uśmiechnie to co, oczy jej wybije ten straszy Pan?
środa, 29 października 2014
NIE BYŁO MNIE MIESIĄC BO SIĘ SZLAJAŁAM....
No i w wielkim skrócie właśnie tak - nie było mnie miesiąc bo się szlajałam.Bóg mnie pokarał naprawdę dobrym mężczyzną , który jak tylko zobaczył na swej komórce ostatni post złapał się za głowę potem za portfel i zareagował jak trzeba.
Wpadł biedny do domu, odszukał mnie w naszej domowej przestrzeni i stwierdził jednoznacznie wymachując mi świecącą na jaskrawe kolory led komórką prze ślepkami, że jest ze mną żle. Zdążyłam jedynie sapnąć, że i owszem , jest ! A mój cudowny bohater zdołał obmyśleć plan ratunku, odgrzebać torby podróżne i walnąć mi o stół, stół który właśnie umyłam jasna cholera.No ale mniejsza o to - walnąć mi mapą i przewodnikiem o stół! Dębowy w jadalni oczywiście! WILNO- TROKI- RYGA - JURMALA - RADOCYNA jedziemy !Więc pojechaliśmy..............
Wpadł biedny do domu, odszukał mnie w naszej domowej przestrzeni i stwierdził jednoznacznie wymachując mi świecącą na jaskrawe kolory led komórką prze ślepkami, że jest ze mną żle. Zdążyłam jedynie sapnąć, że i owszem , jest ! A mój cudowny bohater zdołał obmyśleć plan ratunku, odgrzebać torby podróżne i walnąć mi o stół, stół który właśnie umyłam jasna cholera.No ale mniejsza o to - walnąć mi mapą i przewodnikiem o stół! Dębowy w jadalni oczywiście! WILNO- TROKI- RYGA - JURMALA - RADOCYNA jedziemy !Więc pojechaliśmy..............
poniedziałek, 6 października 2014
NIE DOGONISZ MNIE MAŁPO!
Jestem szybsza niż wiatr, szybsza niż struś pędzi wiatr i wyrypana jak dzik po westernie. I niech mi nikt nie chrzani o odpowiedzialnym i troskliwym macierzyństwie , no chyba ze wymyślił jak jeszcze można sprawić że doba się rozszerzy a ja mam sił tyle co Herkules!
Macierzyństwo i praca to dwie kozy wzajemnie za rogi się trzymające, a ja jestem koziołkiem między nimi,jedno nie za bardzo chce drugiemu popuści. Chcesz być najlepszą matką na świecie i najlepszym pracownikiem na świecie , udowadniając , że matka też może normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Walka z wiatrakami kobieto!Bo ja kurwa nie wiem jaką trzeba mieć pracę żeby to ogarnąć? Jaki zawód , żeby te dwie sprawy się pogodziły!Na ile trzeba zrezygnować z jednego żeby drugie było zaspokojone?? Bo widok 2-latka o 4 rano i widok 2-latka o 22:00 i tak przez 4 dni z rzędu może człowieka przyprawić o załamanie nerwowe!A prasowanie ubranek i odkarzanie każdego przemiotu jakiego maluch dotknie miedzy renderowaniem projektu to ogólny szał. Wstaję mała śpi - wracam mała śpi!I choć kocham swoją pracę i choć staram się pomóc temu Państwu spłacać długi i choć płacę im haracz w postaci podatków i nawet nie czepiam się o zbyt wielki Vat na dzieciaki i idiotyzmy służby zdrowia dotyczące dzieci - to pytam co jest do cholery? Gdzie ta polityka prorodzinna , gdzie pomoc i czemu zabrali mi babcię, która musi do 70 roku życia pracować? A gdybym została w domu i dbała o wychowanie i normalny rozwój przyszłego pokolenia to czy mi ktoś pomoże, czy musiałabym go wychowywać w skrajnym ubóstwie żeby móc z nim przebywać??Wariactwo!
Macierzyństwo i praca to dwie kozy wzajemnie za rogi się trzymające, a ja jestem koziołkiem między nimi,jedno nie za bardzo chce drugiemu popuści. Chcesz być najlepszą matką na świecie i najlepszym pracownikiem na świecie , udowadniając , że matka też może normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Walka z wiatrakami kobieto!Bo ja kurwa nie wiem jaką trzeba mieć pracę żeby to ogarnąć? Jaki zawód , żeby te dwie sprawy się pogodziły!Na ile trzeba zrezygnować z jednego żeby drugie było zaspokojone?? Bo widok 2-latka o 4 rano i widok 2-latka o 22:00 i tak przez 4 dni z rzędu może człowieka przyprawić o załamanie nerwowe!A prasowanie ubranek i odkarzanie każdego przemiotu jakiego maluch dotknie miedzy renderowaniem projektu to ogólny szał. Wstaję mała śpi - wracam mała śpi!I choć kocham swoją pracę i choć staram się pomóc temu Państwu spłacać długi i choć płacę im haracz w postaci podatków i nawet nie czepiam się o zbyt wielki Vat na dzieciaki i idiotyzmy służby zdrowia dotyczące dzieci - to pytam co jest do cholery? Gdzie ta polityka prorodzinna , gdzie pomoc i czemu zabrali mi babcię, która musi do 70 roku życia pracować? A gdybym została w domu i dbała o wychowanie i normalny rozwój przyszłego pokolenia to czy mi ktoś pomoże, czy musiałabym go wychowywać w skrajnym ubóstwie żeby móc z nim przebywać??Wariactwo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




