(function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-47068289-1', 'sprytnamamablog.blogspot.com'); ga('send', 'pageview');

czwartek, 23 stycznia 2014

BUCIKI SĄ WAŻNE

Zmiana stanu mentalnego z 'panna na żona to jeszcze oki ale z żona na matka to już odjazd, teraz np. śmieszą mnie takie kawały:

 
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki przed wyjściem z przedszkola. Szarpie się, męczy, ciągnie i ciągnie...
- No, weszły!
Spocona ale zadowolona siedzi na podłodze, dziecko popatrzyło na efekt jej wysiłku i  mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się dalej, sapie, i naciąga , i szarpie ... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść.....no to jeszcze raz , i weszły!
Pani siedzi, wkurzona jak nieboskie stworzenie, ledwo dyszy, a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała kilka minut aż emocje opadną i znowu szarpie się z tymi  butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść,usiadła na kolanach przy dziecku aby nie upaść z nadmiaru wysokiego ciśnienia  i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona  - a gdzie masz rękawiczki?
-No jak to gdzie, w bucikach!